W Warszawie odbyła się kolejna edycja Slow Fashion. To nic innego jak targi mody, w których uczestniczyło naprawdę wiele wspaniałych Polskich marek. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się, że aż tak ta impreza mnie zachwyci. Poznałam wiele genialnych firm, których ceny mieszczą się w granicach rozsądku, materiały są porządne a proponowane kroje naprawdę ciekawe. Dla mnie absolutną bombą była firma Letter Bag, która produkuje torby płócienne z różnymi nadrukami. Kupiłam jedną, a mogłabym mieć je
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moda. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 października 2016
niedziela, 4 września 2016
Jaki jest Twój typ sylwetki?
Moje drogie,
Wchodzicie do sklepu z ciuchami, przymierzać milion
rzeczy i głupiejecie bo już same nie wiecie co Wam pasuje a co nie? Tysiące
modeli sukienek, spodni, spódniczek i innych potrafi przytłoczyć, szczególnie jeśli
poszukujecie czegoś na specjalną okazję. Warto skrócić katorgę, szczególnie jeśli
nie przepadacie za zakupami, mając świadomość jaki macie typ sylwetki, a co za
tym idzie wiecie co warto podkreślić, a co zakryć. Niestety (w sumie na
szczęście), nie wszystkie mamy proporcje modelek i nie we wszystkim jest nam do
twarzy, dlatego tym bardziej warto się zagłębić w temat. Z racji tego, że jest on
obszerny, będzie podzielony na kilka części. W części pierwszej opisze cztery
typy kobiecych kształtów, natomiast w kolejnej podpowiem Wam jakie fasony ubrań
dopasować do każdego z nich. No to zaczynajmy!
Powyżej znajdują się cztery najbardziej popularne i najłatwiejsze do odróżnienia typy sylwetek. Jabłko, gruszka, klepsydra i prostokąt. Każda z nich różni się znacznie co ma duży wpływ na to jak leżą na nas ubrania. Nie zawsze to co pasuje wspomnianej "gruszce" będzie pasowało kobiecie, której typ figury to jabłko. Dlatego tak ważne jest to, aby każda z Was była w stanie się zidentyfikować i samodzielnie określić do jakiego typu pasuje. Poniżej znajdziecie charakterystykę każdego typu sylwetek. Jeśli dopasujecie sie do jednego z nich, to już będzie połowa sukcesu.
Jeśli dopasowałyście swoje cechy do konkretnej figury, to już niedługo podpowiem co należy zakładać, aby wyglądać jak milion dolarów, a czego unikać i pod żadnym pozorem nie kupować. Naprawdę warto trzy razy zastanowić się czy kolejna droga sukienka będzie na nas dobrze leżała. Pamiętajcie, że warto robić zakupy z głową i że nie zawsze to co tak bardzo nam się podoba na wieszaku będzie wyglądało dobrze na nas. A więc do kolejnego posta! :)
piątek, 19 sierpnia 2016
Jesienny Must Have.
Czy Wy też już czujecie jesień? Pomimo, że jeszcze sierpień to ja już czuję ją w powietrzu! Dlatego zaczęłam interesować się co oferują nam sieciówki. Co do kolorów, które wybrałam, no cóż...może monotonne, ale dla mnie są najpraktyczniejsze. Poza tym taki minimalistyczny look, według mnie zawsze sprawdza się na wiele okazji. Dlatego w mojej szafie tej jesieni, królować będzie czerń z szarościami. Przedstawiam Wam kilka propozycji z mojej ulubionej sieciówki czyli Zary. Tak naprawdę to moja wish lista,z którą zamierzam niebawem uderzyć do sklepu, przymierzyć i zakupić. Uważam, że propozycje nie dość, że są ciekawe, to jeszcze można je łączyć, zamieniać dzięki czemu wybór outfitów do pracy będzie znacznie łatwiejszy.
1. Basic.
Czerń, biel, paski. Jak mantra. Zawsze i wszędzie. Nie wyobrażam sobie ich nie mieć w swojej szafie. Czasem zamiast śmiesznego t-shirtu z nadrukiem warto kupić jedną lub dwie klasyczne t-shity. Tym bardziej jeśli nie macie czasu bawić się w stylistę codziennie przed wyjściem do pracy.
2. Ramoneska.
Modna od wielu wielu lat, a od kilku sezonów szczególnie. Jeśli wzbraniacie się jeszcze przed jej kupnem, to przemyślcie to raz jeszcze. Pasuje absolutnie do wszystkiego, a stylizacji doda pazura. Niezależnie czy włożycie szpilki czy obuwie sportowe.
3. Mum Jeans.
Dla mnie absolutny must have. Ostatnio oglądając "Przyjaciół" zwróciłam na nie uwagę. Naprawdę moda wraca i bardzo dobrze. Jasny jeans z wysokim stanem, proste nogawki. I znów, zwróćcie uwagę, że można je łączyć ze wszystkim!
4. Dzianinowa sukienka.
Czy muszę pisać cokolwiek? Do botków, do kozaków w zimę, do adidasów, do ramoneski, do płaszcza.
Do wszystkiego!
5. Botki.
Ostatnia, dla mnie jako fanki butów najważniejsza - dobre, porządne, najlepiej skórzane botki.
Ja wychodzę z założenia, że jeśli masz ograniczony budżet, to ciuchy można kupić za grosze w lumpeksie, a w to miejsce warto zainwestować w porządne obuwie, w którym stopa się nie męczy. Można oczywiście kupować w sklepach obuwniczych, ale Zara tutaj nigdy mnie nie zawiodła. W tym sezonie wybrałam dwa modele, których sobie nie podaruje. Klasyczne, bez zbędnych zdobień. To jest absolutnie to, co lubię najbardziej. Można mieć pewność, że będą modne przez kolejne dwa a nawet trzy sezony. Potraktujcie to jako inwestycję.
Jak tylko zrobię pierwsze jesienne zakupy, to na pewno podzielę się z Wami moimi zdjęciami w tych wszystkich cudach. Sama już się nie mogę doczekać. A Wy już macie swoją jesienną wishlistę? :)
środa, 27 lipca 2016
Nove Love !
Moje drogie,
Dziś opowiem Wam o
najwygodniejszych na świecie butach. Na początku hejtowałam, bo drogie, bo
wszyscy maja. Ale jak założyłam, to zrozumiałam czemu wszyscy w nich popylają.
Do spodni, do sukienek, do szortów, do czego się da. Zrozumiałam jak przymierzyłam,
i uwierzcie, to była miłość od pierwszego założenia. Gdyby ktoś powiedział mi 2
lata temu, że będę kupowała na potęgę buty sportowe, to bym puknęła się w głowę
i powiedziała, że oszalał. Kiedyś preferowałam
bardziej „dziuniowaty” styl ubierania, nie to, że od razu cekiny i róż,
ale zdecydowanie bardziej kobiecy. No ale jak już pisałam, z wiekiem zmienia się dużo, i nagle
czwartek, 14 lipca 2016
Sezon na koszule!
Dzień
dobry Wszystkim :)
Dziś
chciałam napisać parę słów o koszulach, kiedyś przeze mnie znienawidzonych, a
teraz już ukochanych. Mają swoje minusy, bo kto lubi je prasować? Ale wiem
jedno, miłość do nich przychodzi z wiekiem. Z racji, że pracuję w biurze noszę
je trochę częściej niż kiedyś i nie dlatego, że muszę, tylko dlatego, że chcę.
W połączeniu z fajnymi jeansami czuję się w nich bardzo kobieco. W dzień
baletki, a wieczorem szpilki i jestem gotowa na randkę! No dobra, na wyjście z
przyjaciółmi. Kiedyś kojarzyły mi się z totalną nudą, ale teraz znacznie się to
zmieniło. Przejrzałam kilka propozycji z rożnych sieciówek i wiem, że wybór
jest duży a ceny przyzwoite, nawet jak na moją asystencką kieszeń. Chciałabym
mieć je wszystkie, ale cóż, life is brutal is muszę cieszyć się z tego co mam.
Aktualnie trwa szaleństwo na punkcie wzorzystych koszul, albo takich z fajnym
nadrukiem i takie propozycje przedstawię Wa
Subskrybuj:
Posty (Atom)











